Strony

sobota, 14 czerwca 2014

Wreszcie są!

Już chyba nigdy nie zamówię sobie niczego przez internet! Dlaczego? Bo kosztuje mnie to za dużo nerwów!
W poniedziałek zamówiłam sobie Vansy, bo te które miałam, błagały, by dać im już spokój. Znalazłam stronę z 40% zniżką na buty, więc bez wahania zamówiłam wybrany model. Buty znajdowały się w dziale "dla kobiet", więc zamówiłam je według damskiej rozmiarówki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy otwieram pudełko i widzę, że buty są dziwnie długie. Przysłali mi mój rozmiar, ale w męskiej rozmiarówce - czyli o 2,5 rozmiaru większe! Pomyślałam sobie, to nic - zrobi się wymianę. Ku mojemu rozczarowaniu, sklep nie oferuje wymian, a jedynie zwroty! Trzeba było zwrócić towar, ale zanim przyszłyby pieniądze, promocja by się skończyła, więc zamówiłam nową parę! Szukając w pudełku adresu zwrotnego znalazłam ulotkę, na której było napisane, że sklep jednak oferuje wymiany! Ohhh!!! No, ale nowe buty były już zamówione, więc musztarda po obiedzie jak to się mówi! Po wielu trudach i znoju przyszły wczoraj, w piątek 13, ale na szczęście wszystko pasuje! Rozmiar właściwy, stan idealny. Wreszcie!! Teraz tylko czekać na zwrot pieniędzy!


Czy Wy też mieliście takie fantastyczne wypadki? Jak z nich wyszliście? Też tak "panikowaliście" jak ja? :)
Miłego weekendu!

18 komentarzy:

  1. Prześliczne są! Ja raz tylko zwracałam buty, ale obyło się bez problemów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to faktycznie musiało cię to kosztować sporo nerwów :/ Ja zbytnio nie zamawiam ubrań przez internet, kilka razy zamówiłam i wszystko przyszło bez problemów więc żadnego uprzedzenia do kupowania przez internet nie mam. To pewnie zależy na jaką stronę, w sensie sklep się trafi ;)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam zaufania do zakupów internetowych i ich nie robię wolę gdzieś pojechać przymierzyć i wiedzieć że to pasuje i w ogóle :)
    Współczuje ci dobrze że chociaż ten nowy model jest dobry :)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się gubią właśnie paczki hahah :D
    Vansy cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kupować takie same są śliczne :) Zapraszam na bloga tej dziewczyny jesli ci się spodoba skomentuj i zaobserwuj :) http://jula-fantasy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne *w*
    http://belief-hope-and-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ogólnie nie lubię zamawiać przez internet :) Mam nadzieję, że więcej nie będziesz miała tego typu sytuacji :)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne buciki ^.^
    pugix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku... Przecudowne Vansy! Ten kolor... no nie lubię Cię powoli za to, że je masz :D
    hahahaha, a mogę wiedzieć ile zapłaciłaś za ten model? ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz widzę taki, bardzo oryginalne są :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Hah a to Ci przygoda :)
    ja ostatnio zamówiłam buty ale nie miałam na szczęście takich kłopotów
    ale szczerze powiedziawszy opłacało się tyle trudu o twoje buty bo są na prawdę śliczne ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zakochałam się w tych vansach! ♥
    masz super gust, szczegolnie, ze moty "ombre" jest jednym z najmodniejszych w tym sezonie ;)

    Mogę prosić o poklikanie u mnie w najnowszym poście?
    Do wygrania post promujący!
    zapraszam : http://gertrama.blogspot.com/2014/06/jedno-czy-dwu.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja kupuję w internecie, ale bardzo rzadko. Ale te które zamówiłam są dobre.
    Twoje Vansy są ładne :)

    http://onlygrape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne Vansy :) Ja jż nie kupuje przez internet bo kiedys zamówiam książkę i przysłali mi inna i to używana (sklep oferował nowe i używane) no i nie rzyjeli zwrotów .
    Zapraszam na noweg bloga

    http://me-behind-the-lens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. no to miałaś pecha ale dobrze się skończyło ;)

    http://sk-artist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, mnie to zawsze kosztuje masę nerwów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz* pozostawiony na moim blogu.
*Spam nie będzie akceptowany.