Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2015

Ulubieńcy życia.

Kilka dni temu, a może kilka tygodni temu, przeczytałam na blogu Magdy post o ulubieńcach życia. Tak mi się spodobał, że sama postanowiłam zrobić podobny.
Wiemy, że każdy lubi co innego, i każdego uszczęśliwia większa lub mniejsza rzecz. Dokonanie wyboru, które rzeczy, czynią mnie najszczęśliwszą osobą na świecie było trudne, bo to trochę jak wybieranie ulubionego dziecka. W niektórych przypadkach decyzja była prosta.

1. Muzyka.
Bez dwóch zdań Ed Sheeran. Jego muzyka jest nieziemska, cudowna, fantastyczna, a przede wszystkim SZCZERA, on jako twórca też taki jest. Kiedy byłam na jego koncercie, Ed wykonywał każdy utwór z takim zaangażowaniem, że wow! Brzmiało to cudownie!




2. Słodkości
Czekolada to najlepsza rzecz jaką człowiek wymyślił do zjedzenia! W każdej postaci i praktycznie w każdym smaku! Mogłabym jeść i jeść i jeść, jak już otworzę tabliczkę, to nie skończę jeść, dopóki nie skończy się czekolada. Niestety czekolada mi szkodzi - o ironio i nie mogę jej spożywać w ilościach przemysłowych. Mimo to zdecydowany ulubieniec życia!





3. Kosmetyki.
Podkład, fluid... jak kto chce, niech tak to sobie nazwie. Tej małej buteleczce z "płynną skórą" zawdzięczam moją pewność siebie. Moja skóra niestety nawala na wielu polach, więc praktycznie zawsze mam na sobie też tą drugą*.*Nie oznacza to, że nie wyjdę bez tego z domu.




4. Ulubione zajęcie.
Tu był poważny problem z wyborem. Moje życie to spotkania ze znajomymi, robienie zdjęć, blogowanie, ale chyba najlepiej czuje się gdy podróżuję! Nie ważne - daleko, blisko, piechotą rowerem, samochodem, pociągiem... byle tylko nie siedzieć za długo w jednym miejscu. Moje półki uginają się od przewodników i książek o ciekawych zakątkach świata. Moim marzeniem jest zobaczyć wszystkie te cudowne miejsca!





5.  Rzecz.
Aparat fotograficzny. Obojętne czy to lustrzanka, czy polaroid, czy aparat w telefonie... Tego nie trzeba wyjaśniać. Kocham robić zdjęcia i potem je przeglądać, wracając we wspomnieniach do tamtych chwil.




6. Ulubiona część garderoby.
Jak pisałam w poprzednim poście lub jeszcze w poprzednim, kapelusz. Pasuje do wszystkiego: spódnicy, sukienki, jeansów... Ze zwykłej koszulki i szortów można wyczarować coś wyjątkowego dzięki nakryciu głowy.





7. Ulubione miejsce w Internecie. 
Oczywiście powinnam napisać mój blog lub jakaś inna strona powiązana z blogowaniem, ale nie. Moim ulubionym miejscem w internecie jest POSTCROSSING.COM. Dlaczego?  Jest to jedna z niewielu stron jakie znam, która odciska swoje piętno na rzeczywistości. Komunikacja między postcrosserami nie przebiega w internecie, a na pocztówkach! Nic więc dziwnego, że dostawanie kartek z całego świata wywołuje na mojej buzi ogromny uśmiech!




8. Ulubiona Książka.
Kiedyś czytałam więcej, niż teraz, ale nie ma się czemu dziwić, bo czasu nie starcza na wszystko. Mimo to mam swoje ulubione, dla których znajdę czas choćbym miała nie spać całą noc. Seria książek Dzienników Pisannych w drodze ma na razie 3 części, ale mam nadzieję, że kolejne pojawia się już wkrótce. Historia jest wspaniała, wzruszająca i napisana tak, że aż chce się czytać!



Czy macie podobnych ulubieńców?  Czy podobał Wam się post? Bardzo dziękuję Magdzie za inspirację! <3

poniedziałek, 23 marca 2015

Bardzo ważny rok.

Kiedyś wspomniałam, że ten rok - 2015 - będzie dla mnie bardzo ważny, ale jakoś nie powiedziałam Wam dlaczego. W sumie to im dłużej się nad tym zastanawiam, tym więcej znajduję powodów, dla których mogę go uznać za najważniejszy.
Kiedy obudziłam się w niedzielę rano po studniówce, nie mogłam uwierzyć, że to już po. Czekałam na ten dzień bardzo długo, robiłam, wszystko, żeby był idealny - tego nie udało mi się do końca osiągnąć. Ten wieczór minął mi szybciej niż wszystkie inne - był fantastyczny.
Teraz żyję od weekendu do weekendu, choć te weekendy spędzam zupełnie inaczej - ucząc się i powtarzając do matury. W szkole nie ma dnia, kiedy nauczyciele nie przypomnieli nam o majowych egzaminach. Dla mnie są one szczególnie ważne, mimo że podzielam opinię, że są głupie. Bądź co bądź, to od nich zależy, którym torem dalej potoczy się moje życie, bo od nich zależy przyjecie na studia. Kierunek wybrałam już bardzo dawno, miasto też, ale czy uda się tam dostać? Zobaczymy. Wraz z początkiem studiów związana jest przeprowadzka. Nowe miasto, nowe środowisko, nowe znajomości, nowi ludzie... nowe wszystko! Osobiście lubię zmiany, ale tak gwałtownej jeszcze nie przeżyłam, ale jak to mówią co Cię nie zabije, to Cię wzmocni, mam nadzieję, że ten nowy początek mnie nie "zabije".


zdjęcie ze studniówki.

Eh. mam wiele obaw, ale mam również nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli.

czwartek, 8 stycznia 2015

Podsumowanie 2014!

W zasadzie nie przepadam za takimi postami w moim wykonaniu, bo uważam, że każdy inny człowiek ma o wiele bardziej ciekawsze życie niż ja - przeciętna licealistka z małego miasteczka w Województwie Świętokrzyskim. No, ale jednak lubię sobie powspominać niektóre wydarzenia wycieczki, bo jestem bardzo sentymentalna. Zatem przeżyjmy to jeszcze raz! 

Ten rok był dla mnie naprawdę fantastyczny. Byłam na wielu 18, mogłam tańczyć, bawić się i odreagować szkołę. Wiele zwiedziłam - Berlin, Warszawa, Kraków, Gdynia, Gdańsk, Sopot, Londyn, Oxford, Brighton, Żyrardów, znów Warszawa, Zakopane, znów Kraków! Poznałam fantastycznych ludzi - takich jak oni to nie znajdę nigdzie! Zyskałam pewność siebie, powoli zaczęłam się akceptować i jakoś żyć ze sobą! Stałam się pełnoletnia! Przełamałam się i otworzyłam na ludzi na spotkaniu blogerów w Kielcach, zaczęłam inaczej patrzeć na świat! Niby wydaje się, że to nic, ale to naprawdę bardzo dużo! 
Oby i ten rok był owocny! Wiem, że będzie, bo zmiany zawsze przynoszą wiele do zapamiętania!




 Pisanie takich postów zawsze zajmuje trochę czasu, a jednak nauka leży i czeka, aż się nią zajmę.
Chcę powiedzieć, że jak usiadłam, żeby wybrać zdjęcia uznałam, że przecież jak nie mam, co pokazać, bo nic się nie działo. A to nie prawda! Działo się bardzo dużo! Warto czasem poprzeglądać foldery sprzed roku, albo chociażby sprzed miesiąca i zobaczyć jak wiele się wydarzyło!

wtorek, 6 stycznia 2015

The Fault in Our Stars!

Hej! Jak Wam mija ostatni dzień wolnego? Ja niestety byłam już wczoraj w szkole i jak się okazało miałam na 10 zamiast na 8, czego oczywiście nie wiedziałam. No ale cóż. 
Dzisiejszy dzień miałam spędzić w nieco inny sposób, ale jednak nie wyszło i plany zostały przełożone na niedzielę, więc pewnie wtedy o tym napiszę. Dziś zajmuję się głównie językiem angielskim - odrabiam prace domowe, piszę zadane miesiąc temu rozprawki, uczę się słówek i... czytam oryginalną wersję "Gwiazd naszych wina"! Książkę dostałam od znajomego pod choinkę!  To jest jeden z plusów uczenia się języków obcych - można czytać oryginały książek, nie czekając na polskie tłumaczenia, które i tak często są kiepskie (nie wiem, jak to wygląda w tej książce, bo polskiej wersji nie dotykałam, ze względu na brzydką okładkę). Jednak, żeby czytać po angielsku trzeba naprawdę biegle mówić i mocno się wczytywać, bo niektóre metafory są bardzo zawiłe. Dlatego czytam 2 książki jednocześnie - tą i słownik angielsko-polski! 


Czytaliście kiedyś książkę po angielsku? Jak Wam szło? 
Wolicie oryginały książek czy jednak czekacie na polskie tłumaczenie?

wtorek, 23 września 2014

Jesień!

No i stało się - lato odeszło a razem z nim uciekło ciepło - przynajmniej u mnie, bo rano było u mnie tylko 9 stopni i padał deszcz. I jak w takich warunkach wstać z ciepłego i wygodnego łóżka? Czy się cieszę, że mamy już jesień? I tak i nie. Tak, bo to dla mnie sezon na picie herbaty! Bo można wyciągnąć sweterki i wszelkie stroje będą bardziej złożone. Ale też martwią mnie krótkie dni, deszcze i wszechobecny smutek, który pojawia się już w październiku! 


Pod poprzednim postem pojawiło się kilka pytań, więc czas najwyższy by na nie odpowiedzieć!

1. Czy lubisz czytać?
Lubię, ale nie zawsze mam na to czas. Kiedyś czytałam więcej, teraz z powodu braku czasu ograniczam się jedynie do lektur (o zgrozo!). 

2. Jakie masz plany na przyszłość?
To dla mnie temat-rzeka. Nie chcę tu zbytnio zapeszać, więc powiem, że chcę zdać maturę, a potem na studia - jak się uda to do Warszawy, a jak nie, no to zobaczymy gdzie mnie "poniesie" ;)


3. Czy myślałaś już o kierunku studiów?
Oczywiście, że tak! To akurat wiem odkąd zaczęłam chodzić do gimnazjum! Mój wymarzony kierunek studiów to lingwistyka stosowana (studiowanie 2 języków jednocześnie). Niestety w Polce dopiero ten kierunek się rozwija - jest tylko 6 uczelni państwowych oferujących ten kierunek, a chętnych co nie miara!

4. Czy masz drugie imię?
Nie, nie mam.

5. Czy masz jakiegoś zwierzaczka ?
Mam - pisałam o tym tutaj.

6) Czemu taniec to utracona pasja?
Eh, to bardzo długa historia, ale tak w wielkim skrócie: tańczyłam od dziecka, ale w moim mieście nie ma żadnej szkoły, więc gdy miałam 14 lat zaczęłam jeździć do Kielc do Rewanżu. Tam tańczyłam 3 lata - mocno się rozwinęłam, ale mój organizm nie wytrzymywał i zaczął się buntować. Lekarz orzekł, że nie mogę dalej tańczyć, bo może mieć to bardzo negatywny skutek na moje przyszłe zdrowie... 


A Wam jak minął pierwszy dzień jesieni? Lubicie jesień?

piątek, 19 września 2014

Czego jeszcze o mnie nie wiesz...

 czyli 10 faktów o mnie!



Moje plany na ów weekend nie wypaliły, bo pogoda w Zakopanym postanowiła się popsuć - ma padać, co nie stwarza dobrych warunków do pieszych wędrówek. Zatem zapowiada się weekend nad książkami, może z małym urozmaiceniem, ale nie chcę mówić nic na zaś.

Dzisiaj przygotowałam, dla Was coś, co często nie pojawia się na moim blogu, no ale od każdej reguły są wyjątki! Z racji tego, że pojawiło się tu kilka nowych osób, chciałabym Wam się przedstawić i powiedzieć coś o sobie. Osobiście nie lubię, kiedy czytam posty blogerek, o których nic nie wiem, bo nie mają takiej opcji na pasku. Bez zbędnych wstępów, zapraszam.

1) Mam na imię Ola, mam 18 lat i jestem w klasie maturalnej 
2) Uwielbiam podróżować, kocham fotografię, ubóstwiam modę, szaleję za językami obcymi!
3) Bloga założyłam z powodu utraconej pasji do tańca. Jest to moja odskocznia od problemów, ale też swego rodzaju pamiętnik. 31 sierpnia wybił rok mojego pisania!
4) Uwielbiam popcorn! Mogłabym go jeść tonami i przepijać hektolitrami herbaty!! :)
5) Jestem pedantką - ale nie jeśli chodzi o porządek w pokoju. 
6) Kocham się śmiać z byle jakiego powodu. Przez to często mam czkawkę!
7) Mój pokój koncentruję się na łóżku, na którym mogłabym robić wszystko i spędzać cały dzień! 
8) Nie lubię podejmować trudnych decyzji, które mogą zmienić moje życie - boję się, że źle wybiorę.
9) Boję się pająków, wszelkich robaków i owadów, węży i... dentystów!
10) Nienawidzę, gdy się mylę, a ktoś dodatkowo to podkreśla!


Dowiedzieliście się czegoś o mnie. Może chcecie o coś zapytać? Jeśli tak, zostawcie pytania pod tym postem, a ja następną notkę przeznaczę na odpowiedzi! Zapraszam!

sobota, 5 kwietnia 2014

Odpowiedzi!





Jak Wam mija weekend? Ja jestem w tym momencie w Kielcach, najpierw byłam u lekarza, a teraz buszuję po Galerii Echo, najprawdopodobniej zostanę tutaj na noc. Jutro, w KCK odbywają się mistrzostwa Polski w tańcu, które organizuje IDO. Moje koleżanki z Rewanżu biorą udział, a że sama tak kiedyś tańczyłam, to bardzo chcę zobaczyć, co przygotował mój były zespół w tym roku! Żałuję, że nie mogę zatańczyć tam z nimi!
Kiedyś, kiedyś poprosiłam Was o zadanie pytań pod tym postem. Przyznam Wam się szczerze, że trochę o tym zapomniałam, ale rehabilituję się i pośpieszam z odpowiedzeniem na te pytania dopiero dziś!

1)Czy każdy post jest pisany od serca?

Tak! Nie piszę postów od niechcenia. Czasami notki pojawiają się co kilka dni, tylko dlatego, że czasem nie mam co napisać, a wpisy, które za dużo nie wnoszą, są dla mnie zbędne.

2) Jak masz na drugie imię?

Nie mam drugiego imienia. :)

3) Czy masz zwierzaki?

Tak! Oczywiście, że tak! Mam pieska - wabi się Roksi! Mam również 2 koty - Pepe i Jareda. W domu jest jeszcze królik - Tusiek, on należy do mojej siostry, no ale jednak trzeba o nim wspomnieć.



4) Co skłoniło Cię do założenia bloga?

To bardzo długa historia, ale tak w skrócie, to chodziło o znalezienia sobie nowej pasji, wypełnić pustkę, jaka została po tańcu. Taniec był moim sposobem powiedzenia światu, kim jestem. Niestety nie mogę już tańczyć - bardzo ciężko to przeżyłam, ale podniosłam się i zaczęłam szukać czegoś nowego.

Zdjęcie zrobione rok temu zespołu, w którym tańczyłam po wręczeniu nagród na mistrzostwach świata! - zajęliśmy 3 miejsce!


5) Czy żałujesz, że założyłaś bloga?

Nie. To świetna zabawa. Wiadomo, czasem zdarzają się przykre sytuacje, ale one pozwalają nabrać do siebie dystansu. Pisanie bloga pomaga w wyrażaniu myśli, formułowaniu zdań, co bardzo przydaje się przy pisaniu wypracowań.

6) Jaki kolor lubisz najbardziej?

Ostatnio bardzo polubiłam żółty! Ale lubię też bardzo niebieski i zielony. 

7) Jakie jest Twoje marzenie związane z blogiem?

To dla mnie ciężkie pytanie. Z jednej strony chciałabym być znana i mieć pod postami kilkadziesiąt komentarzy, a jednocześnie chciałabym mieć garstkę wiernych czytelników, którzy naprawdę doceniają to, że piszę dla nich! 
Obecnie, liczę na to, że kiedyś znajdę na czyimś blogu, mój blog w ulubionych. :)

8) Czy jest jakaś rzecz, której nigdy nie zrobisz?

Nigdy nie wezmę pająka ani żadnych robaków na rękę ani na żadną inną część ciała! Boję się tych stworzeń! Nawet jak znajdują się 10 m ode mnie to i tak uciekam jeszcze dalej!


9) Czy masz jakieś dziwne upodobania smakowe?

Hmmm, Jem Nutellę z masłem na kanapce. Nie jest tego masła wiele, no ale jest. Takie połączenie smakuje mi bardziej niż bez masła. Słyszałam, że wiele osób tak osób robi, ale jeszcze takiej nie spotkałam. 



10) Czy kolekcjonujesz jakieś rzeczy?

Odkąd zaczęłam zabawę z postcrossingiem to zbieram pocztówki. Zbieram też kredki z różnych miast. Traktuję to jako pamiątkę i wygląda to dość interesująco.




11) Facebook vs. Twitter?

Nie mam Twittera, ale facebook też nie jest dla mnie idealny.

12) Jak wybrałaś temat przewodni bloga i dlaczego taki? Przejmowałaś się tym ile masz obserwatorów i czy ktoś cię komentuje?

Nie chciałam pisać tylko o modzie i o tym jak się ubieram. Traktuję mój blog trochę jak publiczny pamiętnik, ale nie pisze tutaj wszystkich rzeczy. To musi być mój blog, nikt nie wpływał na tą decyzję, samo wyszło w praniu. 
Czy się przejmowałam?  Na początku tak, ale jak dopiłam do 100, to przestałam na to zwracać uwagę. Ale pamiętam do dziś, jak się cieszyłam gdy przez jeden dzień 10 nowych osób zaobserwowało mojego bloga!
Teraz martwi mnie to, że mam dużo wyświetleń, a mało osób zostawia po sobie ślad w postaci komentarza. To nie zajmuje wiele czasu, a naprawdę daje kopa, do dalszego działania.

13) Czy lubisz zwierzęta?

Oczywiście! Jak byłam mała chciałam zostać weterynarzem, ale w gimnazjum nie podobała mi się chemia, więc musiałam zrezygnować z tego marzenia. Nie mniej jednak, zawsze jak widzę żabę czy jeża na drodze, to przeprowadzam zwierzątko na drugą stronę :)

14) Czy lubię słuchać muzyki?

Tak, od zawsze tak było, głównie dlatego poszłam do szkoły muzycznej, bo kochałam śpiewać i "grać" na pianinie, ale dopiero tam się tego nauczyłam, niestety śpiewać już nie śpiewam, bo strasznie fałszuję.
Muzyka była dla mnie szczególnie ważna gdy jeszcze tańczyłam. Potrafiłam podczas słuchania jakiejś piosenki stworzyć w głowie choreografie, niestety, nie zawsze potem mogłam ją powtórzyć.




15) Co cenisz w przyjaciołach?

Nienawidzę kłamstwa, po prostu brzydzę się nim, dlatego cenie sobie szczerość, nawet jeśli prawda ma boleć. Nie lubię być też odstawiana na dalszy tor, tzn ja wiem, że czasami coś nagłego może się zdarzyć, ale jeśli takie sytuacje się często powtarzają, to coś już jest nie tak.



16) Co Cię inspiruje w życiu?

Co miesiąc wstawiam rzeczy, które mnie inspirują do działania. Ale chyba najbardziej zmusza mnie do działania porażka. Zawsze gdy przegram albo nie osiągnę postawionych sobie celów, to załamuję się, ale potem się podnoszę i dopinam swego!



17) Jakie są Twoje realne marzenia, które chcesz spełnić?

Marzę o tym by zwiedzić cały świat! Szczególnie Indie - nauczyć się bollywoodzkiego tańca! Obiecałam sobie, że nauczę się robić mahowe (gwiazda bez rąk).
Ale przede wszystkim chcę być szczęśliwa.




18) Co poprawia Twój humor?

Wiele rzeczy. Lubię być pozytywnie zaskakiwana, ale jednej konkretnej rzeczy nie potrafię wskazać - wszystko zależy od tego, co sprawiło mi przykrość.