Każdy zapewne kojarzy sobie ferie czy wakacje z chwilą odpoczynku, relaksu. Ja w sumie też zawsze tak myślałam, aż w tym roku jednak zrozumiałam, że ferie mogą być także stresujące. Głównie przez wyjazd do Wiednia, który był załatwiany praktycznie w ostatniej chwili, więc wynikło tam kilka nieporozumień, które nie było łatwo rozwiązać i w sumie nadal jestem w trakcie ich rozwiązywania. Pakowanie też wcale nie idzie najlepiej, bo nie wiem jakiej pogody mam się spodziewać o tej porze roku. Taka niewiedza i niepewność potęgują mój stres przed wyjazdem, ale i przed maturą, która wkrótce nastąpi. Ten cały pośpiech bardzo źle na mnie działa, bo "wyżywam" się na moich najbliższych. Jest mi wtedy podwójnie przykro, bo odczuwam także ich smutek.
Mam nadzieję, że ten wyjazd nieco pozwoli mi odpocząć i się zrelaksować. A i maj niech przyjdzie szybko, bo chciałabym mieć te egzaminy za sobą.
Kiedy jeszcze była zima...
Czy Wy też odczuwacie taką presję ze strony innych czy nawet własnej?
dokladnie czuje to samo. poza tym jestem w klasie maturalnej. wczesniej co roku z niecierpliwoscia czekalam na wakacje a teraz chce, zeby rok szkolny nigdy sie nie konczyl - tak jestem zestresowana matura :(
OdpowiedzUsuńsomethingniceee.blogspot.com
Oj, czuję presję, ale głównie ze swojej strony, bo jestem okropną panikarą i jak sobie coś wkręcę do głowy to masakra :)
OdpowiedzUsuńnaczytane.blogspot.com
Ja też bym chciała mieć za sobą egzaminy. Ciągle męczą nas materiałem, by się wyrobić :c
OdpowiedzUsuńTo tak czasem też tak mam kiedy się stresuje nie martw się wszystko się jakoś rozwiąże i będziesz dobrze się bawić w Wiedniu ;) Ja mam w kwietniu egzaminy więc też mnie to stresuje ale za nim się obejrzymy a będzie już po :)
OdpowiedzUsuńhttp://karola8399.blogspot.com/
czasami ją odczuwam, ładne zdjęcie
OdpowiedzUsuńKorzystając z okazji chciałabym Cię zaprosić na mój blog, gdzie pojawiła się nowy post. Za wszelkie sugestie i propozycje będę bardzo wdzięczna. :) Zachęcam również do obserwowania
[ life plan by klaudia ]
Ja przed swoją maturą byłam nieznośna, ale to tylko dlatego, ze każdy stresował się bardziej ode mnie. Ja wiedziałam że dam radę, a tu co chwila nad uchem mama z tatą wrzeszczeli, że nie zdam, że sie nie uczę i ze w ogóle nie dostanę się na studia. Stres zjadł ich, nie mnie i dlatego okresu przedmaturalnego nie wspominam najlepiej.
OdpowiedzUsuńSama matura poszła szybko i sprawnie, nawet 4 maja na maturę z polskiego spadł śnieg (szpilki i śnieg = genialne połączenie). Nie ma się co tym przejmować, to kolejny sprawdzian, który można poprawić, a ten można poprawiać do upadłego. Im więcej stresu - tym gorszy wynik, więc głowa do góry i uda Ci się! :)
W dzisiejszych czasach wszyscy żyjemy w pośpiechu, wydaje mi się, że sam czas jest szybszy niż kiedykolwiek.. Nie wiadomo kiedy ucieka.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się :)
Super zdjęcia, chętnie opublikujemy Twojego Bloga w naszym katalogu jusTFashion. Zgłoś bloga na www.justfashion.pl i zdobądź większe grono odbiorców. Pozdrawiamy jusTFashion
OdpowiedzUsuńczasem odczuwam taką presję, ale staram się za bardzo w to nie zagłębiać, bo im więcej myślę o tym ile to straciłam już czasu, tym bardziej się dołuję ;] ale masz rację, to wszystko mija tak szybko a my nie umiemy temu zaradzić.. jeszcze nie dawno zaczynał się 2014 a już luty 2015.. świetny temat poruszyłaś, pozdrawiam cieplutko! :))
OdpowiedzUsuńhttp://www.you-always-be.blogspot.com/